Spartakus Adamówka bez szans!

Spartakus Adamówka bez szans!

Żagiel Radymno – Spartakus Adamówka
3-0 (25-23, 25-20, 31-29)

Żagiel: M.Smelik (C), D.Smoliński, M.Zwoliński, Ł.Jurczyński, M.Witko, B.Łukasik, W.Pilch (libero) oraz P.Fil, G.Osetek, M.Naspiński, P.Chomik, D.Rolewski
Spartakus: M.Grasza, S.Popik, M.Krawiec, M.Kamiński, T.Krawiec, Ł. Miłosz, N.Kubrak (libero) oraz G.Rusin

W sobotni wieczór, już przed pierwszym gwizdkiem, czuć było w radymiańskiej hali atmosferę walki i pełnej mobilizacji. Spotkanie między Żaglem a Spartakusem miało być bowiem niesamowitym widowiskiem. Tak też się stało. Siatkarze dostarczyli licznie zgromadzonym kibicom niezwykłą dawkę emocji sportowych. Zresztą kibice obu drużyn stali się poprzez gorący doping wspólreżyserami spotkania.

Pierwsza partia meczu to pokaz wyrównanej walki obu zespołów. Dopiero w końcówce, gospodarze po udanych zagrywkach Michała Smelika i Łukasza Jurczyńskiego sięgnęli po zwycięstwo (25:23).

Początek drugiego seta to popis umiejętności radymniańskiego team’u. Gdy w polu zagrywki stanął Bartek Łukasik, Żagiel odskoczył na pięciopunktowe prowadzenie, jednak po szybkiej interwencji trenera Graszy, przyjezdni doprowadzili do remisu. Przerwą na żądanie odpowiedział trener Marek Stokłosa, co zaprocentowało szybką poprawą gry gospodarzy. Świetnymi serwisami popisał się wówczas Mariusz Witko, dzięki czemu na tablicy pojawił się wynik 14:9. Takie prowadzenie radymnianie utrzymali aż do końca drugiej partii.

Podrażnieni siatkarze Spartakusa z wyjątkową determinacją przystąpili do trzeciej odsłony pojedynku. Choć od początku uważani byli za faworytów tego spotkania, dość gładko przegrali dwa pierwsze sety z radymniańskim Żaglem. Kolejną partię rozpoczęli od trzypunktowego prowadzenia, utrzymując taki stan przez dłuższy fragment gry. Nie pomógł nawet czas wzięty przy stanie 14:18 przez szkoleniowca gospodarzy, a walka punkt za punkt trwała aż do wyniku 18:22. Wówczas w pierwszej strefie pojawił się rozgrywający kolektywu z Radymna, Michał Smelik. Piłki posyłane zza dziewiątego metra pozwoliły dojść na jeden punkt do przeciwnika. Zespół z Adamówki nie pozostawał jednak bierny i stale utrzymywał prowadzenie (21:23). Dopiero trudny float świetnie dysponowanego w polu zagrywki Bartka Łukasika doprowadził do remisu 24:24. Emocje sięgały zenitu, a wyrównana walka ciągle trwała. Kiedy wydawało się, że przyjezdni są już na wygranej pozycji w tym secie, „blok życia” przy piłce setowej gości (27:28) zanotował Łukasz Jurczyński, by za chwilę udanymi zagrywkami poprowadzić zespół do zwycięstwa.

Radymnianie rozegrali niesamowite spotkanie i cała drużyna zasłużyła na pochwałę. W całym meczu bardzo dobrze funkcjonowały wszystkie elementy gry. Rozpoczynając od świetnej ofensywy prezentowanej przez parę przyjmujących Damiana Smolińskiego oraz Mariusza Witko, którzy znakomicie odnajdywali się także w odbiorze precyzyjnych zagrywek rywali. Następnie należy zwrócić uwagę na jakże skuteczną defensywę naszego libero Witolda Pilcha i Michała Smelika. Wszystko to, w połączeniu ze świetną grą naszych środkowych pozwoliło pokonać wyżej klasyfikowaną drużynę z Adamówki. Szczególną zasługę w zwycięstwie miał atakujący Marcin Zwoliński, który obok wysokich statystyk w ataku zaliczył aż 7 pojedynczych bloków i to często w decydujacych momentach setów.






tabela

Przejdź do treści