Na tarczy ale honorowo
LUBCZA Racławówka – ŻAGIEL Radymno 3:0 (25-17, 25-14, 29-27)
LUBCZA: Hołobut , Koniuszewski, Kasprzyk , Kuśnierz , Masłowski (c), Bryliński , Włodyga (libero I) oraz Fedko , Gajdek, Szalacha (libero II),
ŻAGIEL: M. Smelik (C), M. Witko, Ł. Jurczyński, M. Zwoliński, D. Smoliński,M.Naspiński, D. Rolewski (L) oraz P. Chomik
Na mecz do Niechobrza z różnych przyczyn udaliśmy się jedynie w ośmioosobowym składzie, co od samego początku stawiało nas w trudnym położeniu w starciu z faworyzowanymi gospodarzami.Spotkanie rozpoczęło się od dobrych akcji na siatce autorstwa Kuśnierza i Koniuszewskiego, co dało miejscowym prowadzenie 6:1. Naszym zawodnikom po kilku wygranych kontrach udało się zmniejszyć straty o połowę. Trzypunktowa przewaga Lubczy utrzymywała się przez dłuższy czas, mimo iż gospodarze psuli bardzo dużo zagrywek. W ataku radzili sobie oni bardzo pewnie. Gdy skuteczny blok dołożył kapitan ekipy z Racławówki Patryk Masłowski, na tablicy widniał wynik 18:14. Lubcza dobrze zagrała na kontrach i zwyciężyła do 17. Gospodarze udanie zainaugurowali także drugiego seta i po efektownym ataku Mateusza Hołobuta objęli prowadzenie 6:2. Ten zawodnik dołożył także punkty z zagrywki i przewaga miejscowych wzrosła do siedmiu oczek. Serią udanych bloków popisał się jeszcze Kuśnierz i przy stanie 16:7 byliśmy zmuszeni byli poprosić o przerwę. W tej partii gospodarze dużo lepiej prezentowali się w polu serwisowym. Tym elementem ustawiali grę, ekipa Żagla miała kłopot z wyprowadzaniem regularnych akcji i często tylko przebijała piłkę na drugą stronę. Kłopotów z grą na kontrach zawodnicy z Racławówki nie mieli, w końcówce jeszcze powiększyli przewagę i ostatecznie wygrali efektownie, 25 do 14. Wiele wskazywało na to, że siatkarze z Racławówki będą przeważać także w trzeciej odsłonie. Stało się jednak inaczej. Nasza drużyna zaczęła grać dobrze w polu zagrywki, a także wykorzystywać kontry. Objęliśmy prowadzenie 5:0, a potem nawet 12:5. Miejscowy zespół szybko wziął się jednak do odrabiania strat. Spokojne zagrywki na stronę rywali posyłał Patryk Masłowski, a blokiem bardzo dobrze pracowali Fedko i Kuśnierz. Zaczęliśmy się gubić i po chwili prowadziliśmy już tylko 12:11. Siatkarzom Żagla udało się jednak utrzymać inicjatywę, a gdy gospodarzom przytrafiły się błędy w ataku, na tablicy widniał wynik 18:14 dla Żagla. Bardzo skuteczny w ataku był w tym fragmencie D. Smoliński. Podopieczni trenera Stokłosy mieli pierwszego setbola przy stanie 24:19. Lubcza zdołała go obronić i w pole zagrywki powędrował Mateusz Bryliński. Atakujący Lubczy szanował serwis, ale zagrywką typu float utrudnił zadanie przeciwnikom, którzy później nadziewali się na blok. Zagrywający sam dołożył jeszcze asa i niesiona dopingiem kibiców ekipa z Racławówki objęła prowadzenie 25:24. Zawodnicy Żagla prowokowani przez przeciwników, zwłaszcza ich kapitana nie wytrzymali presji, w bardzo nerwowej końcówce zepsuliśmy sporo zagrywek. Publiczność w końcu nie mogła narzekać na brak emocji. Żagiel walczył w obronie, obronił cztery piłki meczowe, jednak to gospodarze cieszyli się z trzech punktów.
Opublikuj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.