ŻAGIEL

Towarzystwo Kulturalno- Sportowe Radymno

Page 2 of 8

Emocje w Radymnie. Wisłok pokonany!

TKS Żagiel Radymno – MKS Wisłok Strzyżów
3:0 (25:18, 25:20, 25:15)

dsc_0213Piątkowy pojedynek pomiędzy Żaglem a Wisłokiem zapowiadał się nad wyraz emocjonująco. Jako, że tegoroczne rozgrywki III ligi są niezwykle wyrównane, obie ekipy podchodziły  do tego starcia zmotywowane i pełne nadziei na wygraną.

Żagiel: Smelik (C), Łukasik, Fil, Witko, Jurczyński, Smoliński, Rolewski (libero) oraz Wilk, Siemiński, Naspiński, Młynarski, Chomik, Kurowski
Wisłok: Paszek (C), Stodolak, Iskrzycki, Libucha, Ruszała, Flaga, Zając (libero) oraz Półzięć, Nasiadka, Haligowski

Piątkowy pojedynek pomiędzy Żaglem Radymno a Wisłokiem Strzyżów zapowiadał się nad wyraz emocjonująco. Jako, że tegoroczne rozgrywki III ligi są niezwykle wyrównane, obie ekipy podchodziły  do tego starcia zmotywowane i pełne nadziei na wygraną.

Przed pierwszym gwizdkiem na Hali Sportowej na kilka chwil zapanowała cisza. Zarząd klubu wraz z zawodnikami i zgromadzonymi kibicami upamiętnił zmarłego, byłego zawodnika Żagla Radymno, Sergiusza Litwę.

Inauguracyjna partia rozpoczęła się od dobrej gry przyjezdnych. Niemal do połowy seta utrzymywali oni lekką przewagę. Przełomem było pojawienie się w polu zagrywki Damiana Smolińskiego, który pozwolił odskoczyć gospodarzom. Od tego momentu Żagiel przejął inicjatywę i dyktował warunki gry.

Początek drugiej odsłony zapowiadał wyrównaną rywalizację. Tym razem nagły zryw nastąpił przy zagrywkach Michała Smelika. Gospodarze odskoczyli na trzy „oczka”, by po chwili przyjezdni znów doprowadzili do remisu. Zażarta walka trwała do momentu, gdy za linią dziewiątego metra pojawił się Mariusz Witko. Znakomite serwisy połączone z rozpędzoną, radymniańską ofensywą pozwoliły wygrać seta.

Trzecia partia była jednostronnym popisem umiejętności zespołu z Radymna. Bardzo dobra gra na siatce w połączeniu ze skuteczną defensywą umożliwiła swobodne zdobywanie punktów podopiecznym Marka Stokłosy. Kluczowym elementem w tym secie były ponadto znakomite zagrywki Smolińskiego oraz Łukasza Jurczyńskiego.

Galeria zdjęć z meczu

Pięciosetowy horror w Rzeszowie

AKS Rzeszów- Żagiel Radymno
3:2 (25:17, 25:22, 26:28, 18:25, 15:13)

dsc_0100

W sobotni wieczór na ROSiRze nie zabrakło emocji. Dopiero piąty set rozstrzygnął o zwycięstwie podopiecznych Jerzego Wietechy w starciu z Żaglem Radymno.

 

Żagiel: Smelik (C), Łukasik, Witko, Jurczyński, Zwoliński, Smoliński, Pilch (libero) oraz Fil, Chomik, Siemiński, Naspiński, Rolewski
AKS: Kij (C), Olejnik, Pichla, Solecki, Krztoń, Drzazga, Szczutek (libero) oraz Kędzierski, Rostkowski, Krzystanek, Czyrek

O pierwszym secie siatkarze z Radymna na pewno będą chcieli zapomnieć. Żagiel widocznie nie radził sobie w ofensywie, nie potrafił skończyć pierwszej akcji i popełniał błędy w kluczowych momentach. AKS znakomicie wykorzystywał kontry, dzięki czemu pewnie szedł po wygraną.

Druga odsłona spotkania zapowiadała podobny scenariusz. Bombardujące zagrywki kapitana rzeszowskiego kolektywu pozwoliły już na początku odskoczyć gospodarzom na kilkupunktową przewagę. Młodzi siatkarze utrzymywali ją aż do momentu, gdy w polu serwisowym pojawił się Mariusz Witko. Precyzyjne zagrywki zniwelowały stratę (18:18). W końcówce seta presję wytrzymał jednak AKS, który zapewnił sobie „oczko” w tabeli.

Trzeci set rozpoczął się od wyrównanej gry obu zespołów. Małe zamieszanie po stronie zespołu z Radymna sprawiło, że Żagiel musiał przeprowadzić pewne roszady na boisku. To jednak korzystnie wpłynęło na dalsze poczynania przyjezdnych. Pewien impuls napędził radymniańską ofensywę, która po nerwowej końcówce zapewniła sobie dalszą walkę o zwycięstwo w meczu.

Pobudzeni goście uruchomili swoją zagrywkę i posyłali piorunujące piłki w stronę gospodarzy. Ponadto byli nie do zatrzymania na siatce. Znakomicie jak dotąd funkcjonująca defensywa AKSu nie radziła sobie z rozpędzonym Żaglem, który gładko wygrał czwartą odsłonę.

Delikatną przewagę już na początku tie-break’a wyrobili sobie podopiecznie Jerzego Wietechy. Mimo niesamowitej walki siatkarzy z Radymna, to rzeszowski kolektyw okazał się zwycięski w tym secie i zagarnął na swoje konto dwa „oczka”.

Galeria zdjęć z meczu

Lider nie do zdobycia

Klima Błażowa – TKS Żagiel Radymno
3:0 (25:21, 25:21, 25:21)

Spartakus Adamówka bez szans!

Żagiel Radymno – Spartakus Adamówka
3-0 (25-23, 25-20, 31-29)

Żagiel: M.Smelik (C), D.Smoliński, M.Zwoliński, Ł.Jurczyński, M.Witko, B.Łukasik, W.Pilch (libero) oraz P.Fil, G.Osetek, M.Naspiński, P.Chomik, D.Rolewski
Spartakus: M.Grasza, S.Popik, M.Krawiec, M.Kamiński, T.Krawiec, Ł. Miłosz, N.Kubrak (libero) oraz G.Rusin

W sobotni wieczór, już przed pierwszym gwizdkiem, czuć było w radymiańskiej hali atmosferę walki i pełnej mobilizacji. Spotkanie między Żaglem a Spartakusem miało być bowiem niesamowitym widowiskiem. Tak też się stało. Siatkarze dostarczyli licznie zgromadzonym kibicom niezwykłą dawkę emocji sportowych. Zresztą kibice obu drużyn stali się poprzez gorący doping wspólreżyserami spotkania.

Pierwsza partia meczu to pokaz wyrównanej walki obu zespołów. Dopiero w końcówce, gospodarze po udanych zagrywkach Michała Smelika i Łukasza Jurczyńskiego sięgnęli po zwycięstwo (25:23).

Początek drugiego seta to popis umiejętności radymniańskiego team’u. Gdy w polu zagrywki stanął Bartek Łukasik, Żagiel odskoczył na pięciopunktowe prowadzenie, jednak po szybkiej interwencji trenera Graszy, przyjezdni doprowadzili do remisu. Przerwą na żądanie odpowiedział trener Marek Stokłosa, co zaprocentowało szybką poprawą gry gospodarzy. Świetnymi serwisami popisał się wówczas Mariusz Witko, dzięki czemu na tablicy pojawił się wynik 14:9. Takie prowadzenie radymnianie utrzymali aż do końca drugiej partii.

Podrażnieni siatkarze Spartakusa z wyjątkową determinacją przystąpili do trzeciej odsłony pojedynku. Choć od początku uważani byli za faworytów tego spotkania, dość gładko przegrali dwa pierwsze sety z radymniańskim Żaglem. Kolejną partię rozpoczęli od trzypunktowego prowadzenia, utrzymując taki stan przez dłuższy fragment gry. Nie pomógł nawet czas wzięty przy stanie 14:18 przez szkoleniowca gospodarzy, a walka punkt za punkt trwała aż do wyniku 18:22. Wówczas w pierwszej strefie pojawił się rozgrywający kolektywu z Radymna, Michał Smelik. Piłki posyłane zza dziewiątego metra pozwoliły dojść na jeden punkt do przeciwnika. Zespół z Adamówki nie pozostawał jednak bierny i stale utrzymywał prowadzenie (21:23). Dopiero trudny float świetnie dysponowanego w polu zagrywki Bartka Łukasika doprowadził do remisu 24:24. Emocje sięgały zenitu, a wyrównana walka ciągle trwała. Kiedy wydawało się, że przyjezdni są już na wygranej pozycji w tym secie, „blok życia” przy piłce setowej gości (27:28) zanotował Łukasz Jurczyński, by za chwilę udanymi zagrywkami poprowadzić zespół do zwycięstwa.

Radymnianie rozegrali niesamowite spotkanie i cała drużyna zasłużyła na pochwałę. W całym meczu bardzo dobrze funkcjonowały wszystkie elementy gry. Rozpoczynając od świetnej ofensywy prezentowanej przez parę przyjmujących Damiana Smolińskiego oraz Mariusza Witko, którzy znakomicie odnajdywali się także w odbiorze precyzyjnych zagrywek rywali. Następnie należy zwrócić uwagę na jakże skuteczną defensywę naszego libero Witolda Pilcha i Michała Smelika. Wszystko to, w połączeniu ze świetną grą naszych środkowych pozwoliło pokonać wyżej klasyfikowaną drużynę z Adamówki. Szczególną zasługę w zwycięstwie miał atakujący Marcin Zwoliński, który obok wysokich statystyk w ataku zaliczył aż 7 pojedynczych bloków i to często w decydujacych momentach setów.






tabela

Zwycięski pięciosetowy bój!

TKS Żagiel Radymno – SSPS PBS Czarni Oleszyce
3:2 (18:25, 25:22, 25:22, 19:25, 15:11)

dsc_0532

Nerwową atmosferę na boisku można było wyczuć już przed spotkaniem. Obie drużyny, zmobilizowane i pełne motywacji podchodziły do sobotniego pojedynku.

Żagiel: Smelik (C), Łukasik, Witko, Jurczyński, Zwoliński, Smoliński, Pilch (libero) oraz Naspiński, Rolewski

Pierwszą odsłonę spotkania rozpoczął od serii dobrych zagrywek Damian Smoliński. Przyjezdni nie radzili sobie z odbiorem, przez co szybko mogliśmy wyjść na prowadzenie (7:2). Niestety, dobra passa minęła i Czarni zaczęli odrabiać straty. Niesamowite kontry i lepsza zagrywka pozwoliła im wypracować przewagę i spokojnie wygrać seta.

Druga partia ponownie rozpoczęła się od świetnych zagrywek naszej drużyny (0:3). Znacznie poprawiła się nasza ofensywa, a przeciwnicy przestali radzić sobie z przyjęciem. Gdy w polu serwisowym stanął Mariusz Witko mogliśmy zbudować wyraźną przewagę. Kolejnymi świetnymi zagrywkami popisał się Bartek Łukasik, dzięki czemu niemal cały set przebiegał spokojnie. W końcówce nastąpił pewien zryw po stronie Oleszyc. Za sprawą Michała Gontarza, przyjezdni zbliżyli się na kilka punktów, jednak to my wyszliśmy zwycięsko z tego pojedynku.

W secie trzecim walka rozpoczynała się od nowa. Wyrównany początek partii mógł prorokować niesamowite emocje. Dobry odbiór umożliwiający kombinacyjną grę na siatce pozwolił jednak na przejęcie inicjatywy. Napędzani błędami przeciwników – wykorzystaliśmy szansę. Kluczową rolę odegrał w tym secie świetnie dysponowany w polu serwisowym jak i w ataku Mariusz Witko. Uzyskując kilkupunktową przewagę mogliśmy spokojnie wygrać trzeciego seta.

Początek czwartej odsłony zapowiadał zacięty pojedynek. Dopiero kiedy w polu zagrywki pojawił się Michał Gontarz, siatkarze z Oleszyc wysunęli się na prowadzenie. Przyjezdni przestali zwalniać rękę przy serwisie oraz ataku, za to u nas osłabła ofensywa. Serie popełnianych błędów nie pozwoliły na wyrównaną walkę. Set czwarty padł łupem naszych rywali.

Do piątek partii oba zespoły przystępowały niebywale zmotywowane. Mimo nerwów, to nasz zespół przejął inicjatywę i wyszedł zwycięsko z tej rywalizacji, zagarniając na swoje konto dwa punkty.

Galeria zdjęć z meczu

Page 2 of 8

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén